Nie jesteś zalogowany na forum.


Nie wygląda na fajnego typa. Wyciągam z torby magazyn i zaczynam go przeglądać. Kątem oka widzę, że mi się przygląda. Kąciki ust mi drgają, ale powstrzymuję uśmiech. No cóż, cuda trzeba podziwiać.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Smaruję się kremem do opalania i siadam na ręczniku obok dziewczyny. Co chwilę spoglądam na nią z ukosa. Ciekawe czy się odezwie...

Offline


Ponownie zsuwam okulary na nos, odrzucam włosy na plecy i odwracam się do niego, unosząc w zapytaniu jedną brew. Zaczyna mnie mocno irytować.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


- Coś się stało? - pytam ze śmiechem i spoglądam prosto w oczy dziewczyny.

Offline


Patrzę na niego gniewnie.
- Dobrze wiesz - warknęłam. - Przestań się gapić.
Prychnęłam i powróciłam do przeglądania magazynu. Wyjątkowo irytujący typ.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Zachichotałem.
- I to ja się gapię. - powiedziałem wciąż ze śmiechem i opadłem na plecy. Od czasu do czasu spoglądałem na dziewczynę, lecz gdy tylko odwróciła wzrok w moją stronę, ja odwracałem w inną.

Offline


- Owszem - stwierdziłam zimno.
Mam dosyć opalania. Zrzucam bluzkę i zmierzam do wody. Mam zamiar jedynie pomoczyć stopy. Nic więcej.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Wpatruję się w dziewczynę. Może się zabawimy?
Podbiegam do niej od tyłu, łapię w pasie i zaciągam do wody. Puszczam ją dopiero wtedy, gdy woda sięga jej do pasa.
Patrzę na nią triumfalnym wzrokiem.

Offline


Przegiął. Kopnęłam go w krocze i zaczęłam się drzeć.
- Popierdoliło cię?! - Wrzasnęłam.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Łapię się za obolałe miejsce i patrzę na dziewczynę.
- Nie umiesz się bawić. - jęknąłem i wyszedłem z wody. Otuliłem się ręcznikiem.

Offline


Zadarłam nos i dumnie spacerowałam po plaży. Prostak. Każdy osobnik płci przeciwnej powinien wiedzieć, że kobiety nie wrzuca się do wody.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Parsknąłem śmiechem.
- Wiesz... nie musisz udawać takiej "panienki", niezbyt ci to wychodzi. - mówię i znów się śmieję, widząc jej uniesioną dumnie głowę.

Offline


- Nie muszę udawać, plebsie - prychnęłam.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


- Słucham? Jak mnie nazwałaś mała złośnico? - pytam nadal rozbawiony. Ona nie rozumie, że jest śmieszna?

Offline


Zacisnęłam ręce w pięści.
- Jak zaraz się nie zamkniesz, to przysięgam, sama to zrobię - cedzę przez zęby.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


- Widzę, że agresywna także. Masz problemy z przemocą? Bo wiesz, nie chciałbym paść ofiarą takiej silnej i niezależnej kobiety - rzucam sarkastycznie i widzę jak się czerwieni. - Spokojnie bo ci żyłka pęknie. - mówię i ironicznie się uśmiecham.

Offline


Idę powolnym krokiem na plażę gdzie dostrzegam Celeste gadającą z jakimś idiotą. Podchodzę do niej z promiennym uśmiechem.- Heej, co ten pajac od ciebie chce?- pytam piorunując chłopaka wzrokiem.
Offline


- Jaki pajac? - pytam. Pustak...

Offline


Wzięłam głęboki oddech i uśmiechnęłam się do Halley.
- Cześć Hall, ten prostak po prostu nie może się pozbierać po ciosie w krocze - roześmiałam się.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


Uśmiechnąłem się krzywo.
- A ty pozbierałaś się po napadzie agresji? - pytam się i chichoczę cicho.

Offline


Wybucham śmiechem.- Może po prostu chce dostać jeszcze raz i wtedy dopiero da sobie spokój?- wzruszam ramionami z uśmiechem.
Offline


Miałem rację, że pustak...

Offline


Dalej udajemy, że nie zwracamy na niego uwagi.
- Może jest masochistą? - Zapytałam z udawaną powagą i odrzuciłam włosy na plecy.
"In the glow of my perfection, you can only sunbathe."
Offline


- Może jest wredną suką? - mruczę pod nosem i zmierzam w kierunku wody.

Offline


Skończyłem pracę, więc nareszcie mogę odpocząć. Spoglądam w stronę plaży. O, jakieś towarzystwo. Rozkładam ręcznik na piasku i ściągam podkoszulek.
Ludzie będą wam nieustannie doradzać, ale żeby się czegoś nauczyć, trzeba popełnić kilka błędów samemu.
Offline