Nie jesteś zalogowany na forum.


- Chowasz...? - przekrzywiłem głowę zaciekawiony
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


- No... Tak. Chowam się... przyzwyczajenie... - bąknąłam niepewnie. Przed tobą się chowam. Boże jak ja beznadziejnie kłamie.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


- Mhm... Powiedzmy, że rozumiem - przeczesałem włosy rozbawiony
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


- Powiedzmy, że sama to rozumiem... - parksnęłam równie rozbawiona sobą. Ledwie kilka dni i już jestem zauroczona. Nevaeh, ogarnij się.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Uśmiechnąłem się - To jak... Zostaniesz czy idziesz się chować...? - uniosłem lewą brew rozbawiony
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Zawahałam się.
- Uhm... nie wiem... mogę zostać... - stwierdziłam.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


- Byłbym zaszczycony - skinąłem głową, uśmiechając się lekko
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Lekko poróżowiałam.
- No to zostaje - uznałam z pewnością i z książką pod pachą usiadłam na krześle naprzeciw Liama.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Uśmiechnąłem się i wróciłem wzrokiem do książki
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Chwilę wpatrywałam się w Liama wicągniętego w tekst... Ale zaraz się ogarnęłam.
Cholera. To tylko kilka dni. Nic nadzwyczajnego. Przychodzi poczytać i jest po prostu uprzejmy.
Zmusiłam się do opuszczenia głowy na tekst, na którym i tak nie umiałam się skupić.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Przewróciłem kolejną stronę i zerknąłem na obrazek. Doskonale pamiętałem tą scenę z filmu. Cicho zacząłem wygwizdywać melodię.
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Znów uniosłam wzrok i opierając łokieć na stole patrzyłam na Liama. Gwizdał. Piosenkę z Pięknej i Bestii. Chyba powinnam w nim być na zabuj zakochana, bo już tak niewiele osób zna tą melodię, bajkę i to w takich czasach.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Przeczesałem włosy i odwróciłem stronę, nadal pogwizdując cicho
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Skarciłam się w myślach i skusiłam na sztuce, którą czytałam, co nie było wcale takie proste, gdy Liam siedział naprzeciwko.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Kątem oka zetknąłem na Nev - Nie przeszkadza ci moje gwizdanie...? - zapytałem, chcąc się upewnić
Ostatnio edytowany przez Liam Alexander (2017-04-12 09:27:22)
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


- Co...? Ależ skąd, jest bardzo... Miłe - zapewniłam, niepewnie unosząc wzrok.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Uśmiechnąłem się - Okej... Dobrze wiedzieć
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Poróżowiałam.
- Heh... jak uważasz... - stwierdziłam chowając nos za książką.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Trochę rozbawiony wróciłem wzrokiem do książki.
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Chwilę znów patrzyłam na Liama, ale zaraz się opamiętałam. Usłyszałam ciche chrapanie i wstałam z miejsca z cichym westchnieniem.
- Zaraz wrócę... - ruszyłam schodniami na pięterko biblioteki. Tam, w swoim kąciku na kocu i między kilkoma starymi zabawkami, skulony spał Serafim. Z uśmiechem poniosłam malucha i zeszłam z nim na dół.
- Chyba muszę ją wracać... - westchnęłam cicho.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Skinąłem głową ze zrozumieniem - Okej... - zerknąłem na chłopca - Pomóc ci z nim?
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Spojrzałam na niego niepewnie.
- A mógłbyś? Muszę schować kilka rzeczy... - rozejrzałam się za moją torbą.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


- Mógłbym - uśmiechnąłem się i wstałem
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline


Uśmiechnęłam się z ulgą i niepewnie zbliżyłam się do Liama i podałam mu Serafima, który już uczepił się go jak mały koala drzewa.
Boimy się nie Śmierci, ale wyobrażenia, jakie o niej mamy.

Offline


Poprawiłem sobie chłopca na rękach - No dobrze, to gdzie go zanieść?
There's no word as "normal". Nothing is normal in this world. It can be at least "gently abnormal".
Offline